IT Salary in Poland

Check the Live Updates

#3 Ntiative People – Artur Puchała. Jak zmienić branżę i odnieść sukces w Rekrutacji IT?

September 6, 2022

W trzecim odcinku Ntiative People prowadząca, Patrycja Iwanowska, przeprowadza wywiad z Arturem Puchałą – Rekruterem IT w firmie. Tematem rozmowy jest zmiana branży na Rekrutację IT.

Patrycja: Witam w trzecim odcinku Ntiative People. Dzisiaj jest ze mną Artur – cześć, Artur (Artur: Cześć, witam wszystkich!). Dzisiaj wspólnie z Arturem porozmawiamy na temat zmian – zarówno zmian branżowych, jak i zmian stanowisk w firmie. Jak rozpocząłeś pracę w firmie i na jakim stanowisku oraz jak wyglądała początkowo Twoja praca?

Artur: Do tej firmy zaprosił mnie mój znajomy, który tutaj pracował. Ja akurat w tamtym momencie byłem w trakcie poszukiwania nowej pracy – wtedy przez pandemię byłem zmuszony do zmiany praktycznie całej branży, w której pracowałem. Zacząłem na stanowisku, które było stanowiskiem administracyjnym. Więc tak naprawdę byłem troszeczkę do pomocy rekruterom; zajmowałem się całym schedule’ingiem rozmów i znajdywaniem w kalendarzach podobnego czasu, w którym zarówno Hiring Managerzy, jak i kandydaci byli dostępni – wtedy tworzyłem i wysyłałem zaproszenia – taka praca stricte do pomocy naszym rekruterom.

 

A w jakiej branży pracowałeś wcześniej?

Głównie pracowałem w turystyce. Do moich obowiązków należało organizowanie wycieczek dla turystów międzynarodowych, którzy przyjeżdżali do Krakowa, więc wtedy mogłem też podszkolić sobie język angielski i mieć kontakt face to face z tymi ludźmi, tymi klientami, widząc się z nimi praktycznie codziennie, ale jak już wspomniałem – ze względu na pandemię branża turystyczna w Krakowie cała podupadła i byłem zmuszony znaleźć inną pracę, nawet w innej branży.

 

⬇️ Posłuchaj wywiadu na YouTubie ⬇️

 

A dlaczego HR?

To akurat przyszło bardzo z przypadku. Naprawdę nigdy nie zastanawiałem się ani nie myślałem, że będę pracował w branży HR. Przyszło to naprawdę przypadkowo.

 

Wspomniałeś, że kolega Cię zrekrutował, prawda?

Tak, kolega mnie zrekrutował. Ja w tamtym momencie akurat sam byłem w kilku różnych procesach rekrutacyjnych do różnych firm, jako sprzedawca. I nie wiem… coś mnie natknęło, że może to jest szansa, żeby tutaj spróbować. Też wpływ na mnie miał mój kolega, który powiedział mi, że firma jest super – wszystko jest jak najbardziej na miejscu, firma jest poukładana, ludzie są super, więc stwierdziłem “Czemu by nie spróbować?”.

 

A ile firm miałeś wtedy? Ile firm musiałeś ogarnąć, że tak powiem?

Na początku chyba może trzy, cztery jakieś projekty. Miałem po prostu tych rekruterów, którzy najbardziej potrzebowali tej pomocy, bo mieli bardzo duży spływ kandydatów – to mogły być chyba 3-4 firmy, więc tak naprawdę ta praca może się wydawać bardzo łatwa, ale zajmowała bardzo dużo czasu. Mieliśmy taki jeden projekt, w którym kandydat musiał iść przez naprawdę wiele etapów, aby na końcu móc otrzymać ofertę pracy – wtedy też znajdywanie czasu zarówno jego, jak i Hiring Managerów było dosyć ciężkie. 

 

A jak to wyglądało z takiej perspektywy czysto technicznej? Rekruter najpierw rozmawiał z kandydatem i Ty rozmawiałeś z rekruterem i klientem jednocześnie czy raczej rekruter też rozmawiał z klientem i potem przychodził do Ciebie, żebyś umówił spotkanie?

Ja wtedy nie miałem dużo kontaktu z klientem – głównie współpracowałem z naszym rekruterem, który mówił mi, że tutaj jest kandydat, który w tym momencie idzie na następny etap procesu rekrutacyjnego. Ja starałem się wtedy w miarę możliwości jak najszybciej zadzwonić do kandydata, dowiedzieć się jaka jest jego dostępność, tę dostępność porównać z osobą, która miała przeprowadzać rozmowę – były to głównie rozmowy techniczne – i na tej podstawie łączyłem ich grafiki.

 

Dlaczego zmieniłeś rolę i jak firma na to zareagowała?

To akurat wyszło dosyć naturalnie – mając ciągły kontakt z rekruterem też byłem w stanie podpatrzeć jak wygląda praca IT Rekrutera. Dosyć często bywałem wtedy w biurze, praktycznie każdego dnia, więc miałem kontakt z osobami, które już były w tym doświadczone. Mogłem posłuchać ich rozmów, widzieć, jak to wszystko wygląda – i można powiedzieć, że był to pewnego rodzaju awans ze stanowiska administracyjnego na stanowisko rekruterskie, więc wyszło to naprawdę naturalnie. Ja też się ucieszyłem, ponieważ jak już zobaczyłem jak to wszystko wygląda to podświadomie też chciałem, żeby takie obowiązki u mnie się pojawiły – żebym był też odpowiedzialny za samą rekrutację.

 

A która z tych dwóch ról okazała się być bardziej wymagająca?

Zdecydowanie rola rekrutera, bo jako administrator byłem do pomocy rekruterom – co oczywiście nie zmienia faktu, że rekruterzy przeważnie sami muszą sobie takie rozmowy kandydatów z menadżerami organizować, sami muszą znaleźć wspólny grafik – więc to było po prostu poszerzanie moich obowiązków, które na tamten moment miałem. To było nowe wyzwanie tak naprawdę. Nigdy wcześniej nie byłem w świecie HR-u, więc tutaj był taki kontakt z ludźmi. Wcześniej może miałem kontakt bardziej ze strony finansów, turystyki, a tutaj była stricte praca z ludźmi na temat ich kariery. Byłem ciekaw jak mi to może pójść, jak praca jako rekruter będzie wyglądała – ale ogólnie jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony tym, jak ten cały świat HR-owy jest rozbudowany. Wcześniej, przychodząc tutaj do firmy, nie miałem pojęcia jak to wszystko wygląda. Dopiero jak byłem na różnych szkoleniach, kursach, zobaczyłem od środka jak to wszystko wygląda, to uświadomiłem sobie jak bardzo jest to rozbudowane. Tego wcześniej w branży HR-u nie było widać, dopiero po jakimś czasie to zauważyłem i naprawdę jest to oszałamiające.

 

Jeśli się nie mylę to niedługo zostaniesz też Team Leaderem, więc widać, że się rozwijasz na tej nowej pozycji. A jak z wcześniejszą rolą? Czy też miałeś szanse na rozwój, czy raczej nie?

Sam awans przyszedł mi z roli administracyjnej na rekruterską, więc może mógłbym powiedzieć, że taka ścieżka rozwoju jest dostępna. A tak poza tym, raczej na tamtej pozycji nie – zdecydowanie większy rozwój jest na pozycji rekruterskiej i też naprawdę jest ogrom wiedzy, którą można posiąść oraz mogę powiedzieć, że jest tu taki wachlarz umiejętności – jest też kilka sposobów podchodzenia do kandydata, które poznałem, zobaczyłem, podpatrzyłem u innych ludzi – działający w ten sposób, że jesteśmy w stanie zrozumieć co będzie najlepsze dla kandydata. Na tej podstawie zdobywa się doświadczenie w pracy i też chęć rozwoju – bo ciągła praca rekruterska przy jednym projekcie może być żmudna jeśli ma się tylko jedną rolę. Bardzo fajne jest to, że w firmie też zmieniały mi się bardzo często projekty, wiec nigdy nie miałem takiej powiedzmy stagnacji, nigdy przy jednym projekcie bardzo dużo czasu nie spędziłem i nie byłem znużony tym z kim pracuję, na jakie role szukam kandydatów, ale chęć ciągłego rozwoju możliwe że doprowadziła mnie do tego, że aktualnie jestem Team Leaderem. 

 

A co się stało z tymi zadaniami, które wykonywałeś na poprzednim stanowisku? Chodzi mi właśnie o to planowanie spotkań. Czy one z Tobą przeszły do tej roli, którą teraz posiadasz czy raczej ktoś inny się tym zajmuje? Jak to wygląda teraz?

Nie, tutaj w większości przypadków jest tak, że rekruter jest odpowiedzialny za umawianie tych spotkań. Oczywiście można się też dogadać z menadżerami w ten sposób, że oni sami sobie znajdują czas w grafiku i to oni się kontaktują z kandydatem – tutaj można powiedzieć, że jest to 50/50, w zależności od tego jak się jest w stanie dogadać z firmą.

 

Czy planujesz jeszcze kiedyś zmieniać rolę? Czy to jest rola, w której zostaniesz na dłużej?

Na ten moment jak najbardziej jestem szczęśliwy w miejscu, w którym jestem, więc z chęcią pozostałbym tutaj na dłuższy okres, ale nie wiem co przyniesie przyszłość. 😉 Póki co cieszę się, że jestem w miejscu, w którym jestem.

 

Na razie zmieniasz głównie projekty, w których pracujesz, prawda?

Tak, tutaj tak jak mówiłem – jest wachlarz projektów. Jest bardzo dużo projektów, w których mogę ja, jako rekruter, pracować i nie ma tutaj tego znużenia pracą, więc mi zdarzało się dosyć często zmieniać te projekty, w zależności od potrzeby. Jako że wtedy sam rozpoczynałem tę karierę, to na samym początku dodawany, może nawet, brzydko mówiąc, “upychany” w niektóre projekty, w których była potrzeba rekrutera “na już”. To mogło mi się wtedy też nie podobać, ale z perspektywy czasu uważam to za nawet dobrą rzecz, ponieważ byłem w stanie poznać różnego rodzaju klientów, różne role, nigdy nie miałem ograniczenia takiego, że specjalizowałem się, na przykład, tylko w poszukiwaniu Java Developerów. Ja tak naprawdę szukałem ludzi na wszystkie możliwe rodzaje stanowisk w firmie, która zajmuje się sektorem IT. 

W moim obecnym projekcie budowaliśmy firmę od podstaw, czyli zarówno szukaliśmy osób i takich bardzo technicznych, jak developerzy .NET, Java czy Front Endzi, jak i również osoby na takie stanowiska Scrum Masterskie czy Business Analityków, więc tak naprawdę wszystkie rodzaje stanowisk w branży IT. Wydaje mi się, że w pewnym okresie swojej kariery jako rekruter na wszystkie role szukałem kandydatów.

 

A jak dałeś znać swoim przełożonym, że chciałbyś zmienić rolę? Że to już nie jest rola, w której chciałbyś pracować i chciałbyś jednak rozpocząć pracę jako rekruter?

To przyszło dosyć naturalnie. Mamy 1:1, gdzie każdy z nas ze swoim przełożonym prowadzi rozmowy, mówi o obecnych problemach. I w trakcie takich 1:1 z liderką to ona mi oznajmiła, że widziałaby mnie na pozycji rekrutera – ja się cieszyłem. Wydaje mi się, że ona była w stanie wyczuć w trakcie naszych poprzednich rozmów, że chciałbym iść w tym kierunku i po prostu mi na to pozwoliła.

 

A czy miałeś jakieś inne kierunki, w które mógłbyś pójść?

Na tamtym stanowisku wydaje mi się, że nie. To stanowisko administracyjne zawężało się tylko do schedulingu i jedynym możliwym awansem na tamten moment była pozycja rekruterska. To było po trzymiesięcznym okresie próbnym – był nieco wymagający ode mnie, bo dużo pracowałem, przychodziłem do biura, praktycznie każdego dnia miałem kontakt z rekruterami ode mnie, a później razem z Team Leaderką stwierdziliśmy, że jest u nas taki dostępny wakat, jest możliwość awansu na pozycję rekrutera – i z chęcią z niej skorzystałem. 😉

 

Co poradziłbyś osobom, które planują zmienić rolę, ale na przykład się boją o tym porozmawiać? Bo z tego co mówisz, to jednak nie wyszło za bardzo od Ciebie, tylko od Twojej Team Leaderki, więc co byś poradził osobom, które jednak same chcą rozpocząć ten temat?

Zawsze można z osobą przełożoną porozmawiać na temat rozwoju. Wydaje mi się, że wyrażenie takiej chęci to pierwszy ważny krok w kierunku awansu, ponieważ wtedy nasza osoba przełożona wie, że my np. chcemy uczestniczyć w różnego rodzaju szkoleniach, aby można się było w jakiś sposób przygotowywać do tej roli. Jeśli się nie jest w 100% pewnym i przekonanym to wydaje mi się, że takimi małymi kroczkami można w tym kierunku dążyć.

C C++ Developer Salary Comparison - B2B

Podsumowując – jakie byś miał wskazówki dla osoby, która całkowicie chce się przebranżowić? Nie tylko zmienić rolę, ale również właśnie tak jak Ty, z branży turystycznej na HR. Co byś polecił takiej osobie?

Tak naprawdę nie bać się tego, ponieważ jeśli zastanawiamy się nad zmianą branży to coś w tym musi być złego. Jeśli ktoś uważa, że praca w obecnej firmie, w obecnej branży mu nie odpowiada – komuś to po prostu może “nie siedzieć” – to wtedy jak najbardziej można spróbować w innej firmie, w innej branży. Obie teraz – i firma, i pracownik – są chronieni takim okresem próbnym, w którym po prostu można spróbować swoich sił. Im wcześniej się taką decyzję podejmie, tym lepiej to może rzutować na przyszłość, ponieważ już wtedy możemy zdobywać większe doświadczenie oraz będąc młodszym można bardziej rotować tymi pracami, próbować znaleźć swoje miejsce. 🙂

Okej, czyli przede wszystkim nie bać się zmian. 😉 

Zdecydowanie tak! 😀

Dziękuję Ci Artur za dzisiejszą rozmowę!

 

SEE JOBS C C++ Developer

Related Posts